Strefa PREMIUM
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.


W branży mięsnej zysk liczy się na grosze na kilogramie. Dziś przewagę daje nie tańszy surowiec, ale lepiej wykorzystane dane – aktualne, połączone i wsparte sztuczną inteligencją.
Polski przemysł mięsny jest bardziej cyfrowy, niż mogłoby się wydawać. W każdym średnim zakładzie pracują dziesiątki systemów: ERP pilnuje zamówień i kosztów, MES śledzi produkcję, wagi rejestrują każdy kilogram, systemy laboratoryjne sprawdzają jakość, a EDI wymienia dokumenty z sieciami handlowymi.
Problem? Te systemy nie komunikują się ze sobą. Planista, który o ósmej rano musi rozłożyć produkcję na trzy zmiany, często kończy w Excelu. Ręcznie zbiera dane z kilku źródeł. Raport o wczorajszej wydajności dostaje następnego dnia po południu.
To nie wina ludzi ani poszczególnych systemów. Przez lata branża kupowała lepsze wagi, nowszy ERP, system do HACCP – ale nie łączyła ich ze sobą. Tymczasem presja rośnie: sieci handlowe chcą elastyczności i krótszych terminów, ceny żywca skaczą, wymogi sanitarne rosną, a doświadczonych planistów coraz trudniej znaleźć.
Jeden ekran zamiast dziesięciu systemów
Rozwiązaniem jest coś, co można porównać do kokpitu w samochodzie. Kierowca nie sprawdza osobno poziomu paliwa, temperatury silnika i prędkości – wszystko widzi na jednej desce rozdzielczej.
Qlik i Talend – co to jest?
Talend to łącznik między systemami. Zbiera dane z ERP, MES, wag, skanerów, systemów laboratoryjnych i dokumentów EDI. Czyści je, ujednolica formaty (np. daty, jednostki miary, kody produktów) i składa w jedną spójną całość. Działa w tle, automatycznie – raz skonfigurowany, pracuje bez przerwy. Qlik to kokpit menedżerski. Pokazuje dane zebrane przez Talend w formie przystępnych wykresów, tabel i raportów. Planista widzi na jednym ekranie wszystko, co potrzebuje do decyzji. Może kliknąć w wykres i zejść do szczegółów – np. sprawdzić, która zmiana miała najniższą wydajność i dlaczego.
AI w Qliku to nieodległa przyszłość – to funkcje dostępne już dziś. Wbudowane algorytmy AI analizują dane, wykrywają nietypowe wzorce i podpowiadają, na co zwrócić uwagę.
Oba narzędzia działają w chmurze, co oznacza brak kosztownych serwerów i szybkie wdrożenie. W Polsce wdraża je m.in. firma Hogart Business Intelligence Sp. z o.o., która od lat pomaga firmom produkcyjnym w cyfryzacji.
W zakładzie mięsnym taki kokpit menedżerski pokazuje na jednym ekranie: wydajność linii, stany magazynowe, realizację zamówień, parametry jakości.
Żeby taki kokpit działał, potrzeba dwóch rzeczy. Po pierwsze – czegoś, co zbierze dane z różnych systemów i przetłumaczy je na wspólny język. Po drugie – czegoś, co te dane pokaże w przystępnej formie: wykresy, tabele, alerty. Właśnie taką rolę pełnią Qlik i Talend. Qlik – szwedzka firma z ponad 30-letnią historią – dostarcza kokpit analityczny. Talend odpowiada za zbieranie i łączenie danych. Razem tworzą kompletną platformę do zarządzania danymi w firmie.

Jak to wygląda w praktyce?
Poniedziałek, 6:30. Planista zaczyna dzień od otwarcia Qlika na komputerze. Na ekranie widzi: wydajność wczoraj 94% (cel 95%), linia 2 miała przestój 47 minut z powodu awarii napędu, zamówienie dla sieci jest zagrożone – brakuje 800 kg schabu, transport żywca opóźniony o 2 godziny.
Wszystkie te informacje pochodzą z różnych systemów – MES, ERP, systemu logistycznego. Talend zebrał je w nocy i przekazał do Qlika. Planista nie musi dzwonić, sprawdzać, zbierać danych ręcznie. Ma pełny obraz sytuacji i może działać.
Klika w alert o zamówieniu. Widzi szczegóły: jakie produkty, jakie braki, jaki termin. Sprawdza stany magazynowe – jest zapas mrożonego schabu. Decyduje o przesunięciu. Cała operacja zajmuje 15 minut zamiast godziny nerwowych telefonów.
Sztuczna inteligencja w zakładzie mięsnym
Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy dane pozwalają nie tylko reagować, ale przewidywać. I tu wkracza sztuczna inteligencja.
Weźmy cenę żywca – jeden z najbardziej zmiennych elementów w kalkulacji. Algorytmy AI wbudowane w Qlik analizują historyczne dane o skupie, trendy sezonowe, ceny rynkowe. Na tej podstawie prognozują, jak będą kształtować się ceny w najbliższych tygodniach. Planista zakupów nie kupuje „na oko” – widzi prognozę opartą na twardych danych i podejmuje świadomą decyzję.
Podobnie z utrzymaniem ruchu. Talend zbiera dane z czujników na liniach produkcyjnych: temperaturę, pobór prądu. Qlik pokazuje je w formie wykresów, a algorytmy AI wychwytują wzorce, które mogą zwiastować awarię – często zanim zauważyłby to nawet doświadczony pracownik. W jednym z projektów w przemyśle mięsnym takie podejście zmniejszyło nieplanowane przestoje o 40%.
Ciekawe zastosowanie AI dotyczy też maksymalizacji wartości tuszy. Ten sam surowiec może przynieść różny zysk – w zależności od tego, co trafi do sprzedaży jako element kulinarny, a co do przetwórstwa.
System analizuje aktualne zamówienia z sieci, stany magazynowe i marże, a następnie podpowiada, jak rozdysponować mięso i wybrać najbardziej opłacalny wariant, uwzględniając zamówienia z sieci, stany magazynowe i marże.
Dlaczego akurat teraz?
Jeszcze kilka lat temu wdrożenie takiej platformy wymagało miesięcy pracy i dużych inwestycji w serwery. Dziś Qlik i Talend działają w chmurze. Nie trzeba kupować sprzętu. Wdrożenie trwa tygodnie, nie miesiące. Płaci się abonament zamiast dużej kwoty na start.
Co ważne – nie trzeba wymieniać istniejących systemów. Talend łączy się z tym, co zakład już ma. To warstwa, która nadbudowuje się nad obecną infrastrukturą. Europejski producent żywności zbudował w ten sposób 19 automatycznych przepływów danych. Japoński Sapporo Holdings skrócił czas budowy nowych połączeń o 75%, a koszty integracji obniżył o 80%.
Meat 4.0 to ewolucja, nie rewolucja
Nie chodzi o wizje fabryk bez ludzi. Chodzi o to, żeby doświadczeni planiści i technolodzy mieli lepsze narzędzia – wsparte sztuczną inteligencją, ale wciąż pod kontrolą człowieka. Żeby rano otworzyli jeden ekran i widzieli wszystko. Żeby decyzje podejmowali szybciej, na podstawie pełnych danych i trafnych prognoz.
W branży o cienkich marżach przewagę buduje się nie w halach produkcyjnych – te są u wszystkich podobne. Liczy się umiejętność szybkiego reagowania i mądrego planowania. Qlik i Talend to sprawdzone narzędzia, które pozwalają to osiągnąć. Wywodzą się ze Skandynawii, działają w branży spożywczej na całym świecie. Są dostępne dziś także dla polskich zakładów mięsnych.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Hogart Business Intelligence Sp. z o.o. – partnerem Qlik w Polsce, który od ponad 30 lat wspiera firmy produkcyjne we wdrożeniach systemów analitycznych i rozwiązań AI.
Hogart Business Intelligence Sp. z o.o.
ul. Okopowa 58/72 | 01-042 Warszawa
tel. .+48 22 364 50 55
e-mail: info@hogart-bi.pl