Strefa PREMIUM
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.


Mamy za sobą pierwszy kwartał roku. Co w kontekście zakupów mięsa i jego przetworów zdarzyło się w tym czasie?
Cała kategoria, rozumiana jako suma mięsa świeżego, mrożonego, wędlin, konserw oraz roślinnych zamienników mięsa i jego przetworów, znalazła się w koszyku zakupowym praktycznie wszystkich polskich gospodarstw domowych (penetracja 99,8%). W tym okresie każde z kupujących gospodarstw dokonało zakupów kategorii średnio prawie 26 razy i wydało na nie bez mała 700 PLN, kupując prawie 33 kg produktów z kategorii. Łącznie na te zakupy wydaliśmy w ciągu trzech pierwszych miesięcy bieżącego roku prawie 9.7 mld PLN i kupiliśmy ponad 456 tysięcy ton produktów z kategorii.
Największą liczbę nabywców – bez mała 99% polskich gospodarstw domowych – znalazły wędliny, a w następnej kolejności mięso świeże (ponad 95%) i – co ciekawe – konserwy, które kupiło 43,6% Polaków. Roślinne zamienniki mięsa wybrało niecałe 6% a mięso mrożone tylko niecałe 4% gospodarstw domowych. Jak widać z tego zestawienia „mięsożerni” mają się dobrze.
Największym segmentem w ujęciu wolumenowym jest mięso świeże z udziałem ponad 60%, wartościowo zaś dominują wędliny stanowiąc ponad połowę rynku. Konserwy, pomimo licznego grona nabywców, odpowiadają za ok. 1,5% wartości i wolumenu rynku. Produkty mrożone i roślinne zamienniki produktów mięsnych stanowią jedynie niecałe 0,5% zakupów kategorii. Porównując wyniki pierwszego kwartału roku 2026 z analogicznym okresem rok wcześniej, można zauważyć niewielki spadek liczby nabywców dla mięsa, konserw i – największy (-1,5pp, co oznacza stratę ponad 200 tys. nabywców) dla kategorii roślinnych zamienników mięsa i jego przetworów.
Strata nabywców przełożyła się na spadek całkowitego wolumenu zakupów produktów nieodzwierzęcych, ale wolumen zakupów na kupujące gospodarstwo znacząco wzrósł w ciągu roku, co oznacza lojalizację nabywców do kategorii.

Tematem ważnym i interesującym zarówno dla producentów i przetwórców mięsa jak też dla detalistów jest kwestia segmentu marek własnych. Ok. 1/4 rynku FMCG stanowią produkty marek własnych. Jak to wygląda w przypadku mięsa i jego przetworów?
Dla segmentu wędlin i konserw sytuacja jest zbliżona do całego FMCG. Zupełnie inaczej wygląda to dla segmentu mięsa świeżego i drobiu, gdzie produkty markowe stanowią ponad 90% wolumenu zakupów kategorii dokonywanych przez polskie gospodarstwa domowe.
Kanałem dystrybucji, który jest wybierany na zakupy kategorii przez największą liczbę nabywców są – dla każdego z analizowanych segmentów produktowych – sklepy dyskontowe. Zakupów mięsa w tym typie sklepów dokonuje ponad 77% gospodarstw domowych w Polsce, wędlin – ponad 86% a konserw ponad 27%. Roślinne zamienniki mięsa w dyskontach kupuje 3,5% Polaków. Drugą pozycję – w przypadku segmentu „plant based meat” – zajmują hipermarkety, gdzie penetracja zakupowa wynosi blisko 1,7%. Ważne miejsce w rynku nadal zajmują sklepy małego formatu. W tym kanale wędliny kupuje prawie 57% konsumentów, mięso ponad 25% gospodarstw domowych, a konserwy ponad 9%. Liczba nabywców przekłada się bezpośrednio na udział poszczególnych kanałów w wolumenie sprzedaży analizowanych segmentów. Podobnie jak dla mięsa, wędlin i konserw, również w tym ujęciu główne role przypadają dyskontom, a potem sklepom małoformatowym i supermarketom (w różnej kolejności w zależności od segmentu – dla wędlin ważniejsze są sklepy małego formatu, dla konserw – supermarkety). W przypadku produktów roślinnych, na drugą pozycję wysuwają się hipermarkety, odpowiadające za ponad 22% wolumenu zakupów, a za nimi sklepy małoformatowe, z udziałami na poziomie niecałych 12%.
Przyjrzyjmy się, jakie konkretnie gatunki i części najczęściej trafiają do koszyków zakupowych Polaków w ramach dwóch najpopularniejszych kategorii – wieprzowiny i drobiu – oraz w segmencie wędlin. Intuicyjnie można założyć, że dominować będą filet w przypadku drobiu, schab w wieprzowinie oraz kiełbasy tradycyjne w wędlinach. Czy rzeczywiście tak wygląda struktura zakupów?

Zacznijmy od wieprzowiny.
W tym przypadku przeczucie nas nie myliło – polskie gospodarstwa domowe najchętniej kupują schab, który stanowi prawie 22% w całkowitym wolumenie zakupów mięsa wieprzowego. W dalszej kolejności są to łopatka, szynka i karkówka z udziałami odpowiednio prawie 15%, 12% i ponad 11%.
W przypadku mięsa istotna jest także forma w jakiej jest ono kupowane. Tutaj zaskoczenia nie ma – bez mała 90% wolumenu zakupów to mięso w kawałku, a kolejne 10% to mięso mielone. Te dwie formy praktycznie zagospodarowują rynek zakupów polskich gospodarstw domowych dokonywanych na swoje potrzeby i trafiających do domu. Najmniejszym powodzeniem cieszy się mięso gulaszowe.
Kolej na drób. Tutaj także mieliśmy rację. Filet z piersi stanowi prawie 1/3 wolumenu zakupów kategorii. Na kolejnych miejscach znalazły się „ćwiartka” (nieco ponad 14%), „w całości lub pół” (prawie 9%) oraz podudzie i porcja rosołowa (oba rodzaje z udziałami 8,5%).
Czas na wędliny. I tutaj małe zaskoczenie. Liderem nie są kiełbasy tradycyjne, tylko parówki/serdelki. Dopiero za nimi uplasowały się kiełbasy. Udziały obu segmentów są zbliżone – bez mała 18% w przypadku parówek i 17% w przypadku kiełbas tradycyjnych. W dalszej kolejności kupujemy szynki (ponad 14% udziałów w ujęciu wolumenowym) oraz boczki, polędwice i kiełbasy suche. Pierwsza trójka klasyfikacji – parówki, kiełbasy, szynki – jest niezmienna od dłuższego czasu, choć zdarzają się zmiany na poszczególnych pozycjach.
Przyjrzyjmy się jeszcze nabywcom, wszak to oni swoimi portfelami i decyzjami zakupowymi wskazują jakie produkty są najważniejsze / najlepsze. Najpierw przyjrzymy się segmentom ze względu na cykl życia rodziny, a następnie segmentom ze względu na zwyczaje żywieniowe. Pierwsze podejście bazuje na danych socjodemograficznych, drugie zaś to autorska segmentacja konsumentów przygotowana przez YouGov Shopper na podstawie rzeczywistych zakupów jakich dokonują. Do segmentacji wykorzystaliśmy unikatowy na rynku proces oparty na rzeczywistych zachowaniach zakupowych gospodarstw domowych, analizując udziały wartościowe poszczególnych kategorii spożywczych w całkowitych wydatkach na żywność. Analiza została uzupełniona o informacje pozyskane z wywiadów z naszymi panelistami. Na tej podstawie wydzieliliśmy i opisaliśmy sześć segmentów konsumentów. Przyjrzymy się zakupom mięsa (wieprzowiny, wołowiny i mięsa drobiowego) oraz konserw i roślinnych zamienników mięsa (kategoria „plant based meat”).
Starsze gospodarstwa mają większy udział w zakupach mięsa czerwonego – wołowiny i wieprzowiny. Drób z kolei jest intensywniej kupowany przez rodziny z dziećmi do 18 roku życia, podobnie jak produkty roślinne. Zakupów kategorii konserw z kolei dokonują wszyscy, ale największe znaczenie mają gospodarstwa określane mianem pustych gniazd (empty nesters), czyli te, z których dzieci już „wyfrunęły” oraz dorośli bez dzieci.


Z punktu widzenia segmentów żywieniowych (zwyczaje żywieniowe) warto zwrócić uwagę na segment Nowoczesna Rodzina w kontekście zakupów roślinnych zamienników mięsa i jego przetworów, segment Kuchnia Polska w przypadku zakupów mięsa wieprzowego i wołowego, segment Tradycyjna Rodzina dla konserw i drobiu.
Przypomnijmy sobie jak wyglądają wymienione segmenty konsumentów.
Nowoczesna Rodzina to segment rodzinny, ale bardzo zabiegany. Te gospodarstwa są zorientowane na jakość życia i jedzenia. Czują, że spędzają dużo wartościowego czasu ze swoimi dziećmi, lubią podróżować, wychodzić do kina czy restauracji, uprawiać sport.
Poszukują produktów wysoko–białkowych, bez cukru i bio/organic. Sprawdzają oferty sklepów, porównują ceny i czytają opakowania w poszukiwaniu wartości odżywczych.
Kuchnia Polska to najstarszy segment, często już emeryci. Jeśli mają wybór to kupują jedzenie pochodzenia polskiego, a gdy gotują to nie z gotowych produktów. Nie ograniczają mięsa, szukają produktów bez sztucznych dodatków, GMO i słodzików. Tradycyjna Rodzina to gospodarstwa zabiegane. Mają na głowie wychowanie dzieci, nie czują, że robią coś dla swojego zdrowia, nie ćwiczą i czują się obciążeni psychicznie. Pozwalają sobie na więcej np. na produkty postrzegane jako niezdrowe (np. słodzone napoje gazowane czy parówki).
Czas na podsumowanie
Mięso, wędliny i konserwy mają się dobrze. Wysoka i stabilna liczba nabywców, choć z niewielkimi korektami, rosnące wskaźniki konsumenckie (wolumen zakupów na kupujące gospodarstwo domowe, całkowity wolumen zakupów kategorii), rosnąca wartość zakupów poszczególnych kategorii. Czegóż chcieć więcej?
Nieco gorszą sytuację obserwujemy w kategorii produktów roślinnych stanowiących zamienniki dla mięsa i wędlin. Głównym wyzwaniem dla producentów i przetwórców wydaje się malejąca liczba nabywców – strata ponad 200 tys. nabywców jest znaczącym ubytkiem. Pozytywne jest, że nabywcy kategorii, którzy w niej pozostają są coraz bardziej lojalni – wskazuje na to znaczący wzrost wolumenu na kupujące gospodarstwo oraz rosnąca częstotliwość zakupów kategorii. Myślę, że można pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy są szczęśliwi albo inaczej – mogą się cieszyć. „Mięsożerni”, bo kategorie mięsne trzymają się mocno, a „rewolucja” roślinna przyhamowała, „roślinożerni” z kolei, bo ci, którzy korzystają z produktów roślinnych umacniają się w swoich przekonaniach i zachowaniach zakupowych.
Karol Marks pisał „Od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb”. Szeroki wybór możliwości – w tym przypadku produktów – jest zawsze miły i dobry. Może zatem powiedzmy, parafrazując w części powiedzenie Marksa, „każdemu według jego gustów i upodobań”? Mięso, produkty roślinne, konserwy – dla każdego coś miłego. Wybierajmy to co nam samym odpowiada, wszak „de gustibus non est disputandum”
Dane z YouGov Shopper Panel (8.000 polskich gospodarstw domowych, zakupy dokonywane przez gospodarstwa domowe na swoje potrzeby – przynoszone do domu) oraz raportu własnego YouGov „Eating Habbits – zwyczaje żywieniowe Polaków.
