Jakość, która broni się sama

Doświadczenie zdobyte przez lata produkcji, zaufanie do jakości i przekonanie, że dobry produkt nie potrzebuje głośnych obietnic – na tych fundamentach powstał DogDoc. W rozmowie o rozwoju marki, wyzwaniach branży PET FOOD i zmieniających się oczekiwaniach właścicieli psów pokazujemy, dlaczego dziś to skład i transparentność stają się najważniejszymi argumentami.

DogDoc to nowa marka, ale stoi za nią wieloletnie doświadczenie produkcyjne. Jak wyglądała Pani droga zawodowa i co było impulsem do stworzenia własnej marki karm dla psów?
Moja droga w branży pet food rozpoczęła się w firmie Maced, obecnie Assisi Pet Care, gdzie przez kilka lat zdobywałam doświadczenie przede wszystkim w obszarze zakupów, poznając jednocześnie rynek i specyfikę branży od strony dużej organizacji. Później podjęłam świadomą decyzję o zmianie i dalszym rozwoju. Finalnie moje drogi zawodowe połączyły się m.in. z firmą Petmat, która miała już wieloletnie doświadczenie w produkcji przysmaków i przygotowywała się do rozwoju własnych marek. Jednym z tych projektów był DogDoc. Możliwość współtworzenia marki była dla mnie naturalnym kolejnym etapem. Wspólnie z Łukaszem Materką- właścicielem spółki Petmat mogliśmy wykorzystać zdobyte doświadczenie, ale przede wszystkim stworzyć produkt według własnych założeń – taki, który sami chcielibyśmy podawać naszym psom. DogDoc jest więc młodą marką, ale stoją za nią lata doświadczeń, produkcji i współpracy z klientami z różnych rynków.

Przez lata produkowali Państwo dla innych marek. Co sprawiło, że uznali Państwo, iż nadszedł właściwy moment na rozwój DogDoc pod własnym szyldem?
Produkcja dla innych marek była i nadal jest ważną częścią naszej działalności w spółce Petmat. Private label nauczył nas przede wszystkim elastyczności – każdy klient ma inne oczekiwania, rynek, recepturę czy sposób pozycjonowania produktu.
Dziś przechodzimy z klientem przez cały proces – od jego pomysłu aż po wysyłkę gotowego produktu. Wspólnie dobieramy surowce i dodatki, takie jak zioła czy owoce, doradzamy w kwestiach technologicznych, wspieramy przy tworzeniu etykiet, a także organizujemy ich druk i przygotowanie opakowań.
Znamy surowce, technologię i oczekiwania rynku, dlatego możemy być dla klienta nie tylko producentem, ale partnerem w tworzeniu produktu. DogDoc z kolei pozwala nam pokazać, jak sami rozumiemy nowoczesne żywienie zwierząt. Własna marka i działalność B2B bardzo dobrze się uzupełniają.

Jakie wartości są dziś najważniejsze przy tworzeniu karm i przysmaków DogDoc? Co wyróżnia Państwa podejście na tle konkurencji?
Przede wszystkim jakość surowca, prosty i zrozumiały skład oraz odpowiednio dobrana technologia produkcji. Nie chcemy dodawać składników tylko dlatego, że są modne lub dobrze wyglądają na opakowaniu.
Tworzymy produkty, które bronią się jakością, a nie tylko marketingiem. Nasza pełnoporcjowa karma została opracowana z myślą o psach dorosłych i seniorach. Dzięki temu, że jest suszona, można podawać ją zarówno na sucho, jak i po zalaniu wodą. To pozwala właścicielowi w prosty sposób zwiększyć ilość wody pobieranej wraz z posiłkiem i dostosować jego konsystencję do potrzeb psa. Uważamy, że to szczególnie ważne w przypadku psów starszych oraz tych, które piją zbyt mało. To rozwiązanie wyróżnia DogDoc na tle klasycznych karm suchych i jest jedną z cech, z której jesteśmy szczególnie dumni.
Dwie nagrody przyznane naszym produktom przez niezależnych ekspertów są dla nas szczególnie ważne – potwierdzają, że jakość, w którą wierzymy, dostrzegają również inni.

Jak zmienił się rynek PET FOOD w  ostatnich latach? Jakich produktów i składów właściciele psów poszukują obecnie najczęściej?
Rynek bardzo się profesjonalizuje, a konsumenci są coraz bardziej świadomi. Analizują składy, pytają o źródło białka, sposób produkcji i pochodzenie produktu.
Dużym zainteresowaniem cieszą się proste receptury, wysoka zawartość składników pochodzenia zwierzęcego, produkty monobiałkowe, naturalne przysmaki oraz żywienie funkcjonalne. Klient chce wiedzieć nie tylko, co znajduje się w karmie, ale również dlaczego dany składnik został zastosowany.

Coraz więcej mówi się o jakości surowców, prostych składach i transparentności. Czy świadomy konsument rzeczywiście zmienia rynek?
Zdecydowanie tak. Klienci zadają coraz bardziej konkretne pytania. Chcą wiedzieć, co kupują, gdzie produkt powstał, jaki surowiec wykorzystano i co rzeczywiście kryje się za deklaracjami producenta.
Internet daje szybki dostęp do wiedzy, opinii i możliwości porównywania produktów. Jednocześnie rozwija się wiedza specjalistów zajmujących się żywieniem zwierząt, którzy edukują właścicieli. Rynek staje się przez to bardziej wymagający i transparentny. To dobry kierunek – długoterminowo silną markę można zbudować tylko wtedy, gdy za marketingiem stoi rzeczywiście dobry produkt.

Jakie są dziś największe wyzwania producentów karm dla zwierząt?
Jednym z największych jest połączenie wysokiej jakości z ceną, którą rynek jest gotowy zaakceptować. Dobre surowce, energia, praca, opakowania, logistyka, badania i kontrola jakości kosztują, a jednocześnie oczekiwania klientów rosną.
Wyzwaniem jest też powtarzalność. Pracujemy z naturalnymi surowcami, które mogą różnić się między partiami, dlatego zadaniem producenta jest prowadzenie procesu tak, aby finalny produkt spełniał określone wymagania jakościowe.

Jakie trendy w żywieniu psów będą, Pani zdaniem, kształtować rynek w najbliższych 3–5 latach?
Jeszcze większego znaczenia nabierze funkcjonalność i dopasowanie żywienia do konkretnych potrzeb psa. Drugim kierunkiem będą produkty mniej przetworzone oraz technologie pozwalające jak najlepiej zachować wartość surowców.
Właśnie w tym kierunku rozwijamy DogDoc. Nasza karma nie jest ekstrudowana. Powstaje głównie na bazie mięsa mięśniowego i jest suszona w niskiej temperaturze, aby możliwie dobrze zachować wartość odżywczą składników.
Będzie też rosło znaczenie transparentności i pochodzenia produktu. Warto spojrzeć na Polskę – mamy wiele zakładów pet food reprezentujących bardzo wysoki poziom produkcji i technologii, powstają nowe fabryki, inwestują duże międzynarodowe firmy. Rozwijają się kompetencje i zaplecze technologiczne, dlatego uważam, że to, co najlepsze w polskiej branży pet food, jest jeszcze przed nami.

DogDoc stawia na rozwój i inwestycje. Jakie są najważniejsze cele marki na najbliższe lata?
Chcemy rozwijać DogDoc konsekwentnie, bez budowania portfolio tylko dla samej liczby produktów. Chcemy oferować produkty, za których jakością możemy stać i które odpowiadają na realne potrzeby zwierząt.
Podstawą oferty jest pełnoporcjowa karma dla psów, ale to dopiero początek. Wkrótce pojawi się nowa odsłona naszych przysmaków dla psów, a pierwsza partia przysmaków dla kotów jest już wyprodukowana. Jeszcze w tym roku planujemy premierę zupełnie nowej grupy produktów, skierowanej do innego segmentu rynku – szczegóły zdradzimy w IV kwartale.
Niedługo minie też rok od otwarcia pierwszego sklepu zoologicznego DogDoc i mamy apetyt na więcej. Widzimy potencjał butikowych sklepów w mniejszych miastach, opartych na bezpośredniej relacji z klientem, sprawdzonym asortymencie i fachowym doradztwie. Chcemy tworzyć miejsca, do których klient wraca nie tylko po konkretny produkt, ale również po rozmowę i pomoc w wyborze. W przyszłości widzimy więc przestrzeń zarówno do rozwoju portfolio DogDoc, jak i kolejnych sklepów działających według tego modelu.

Jaką radę dałaby Pani osobom, które chcą świadomie wybierać karmę dla swojego psa?
Przede wszystkim warto odwrócić opakowanie i przeczytać skład, źródła białka, składniki analityczne oraz sposób opisania surowców. Nie istnieje jedna idealna karma czy przysmak dla każdego psa – liczą się jego wiek, aktywność i indywidualne potrzeby.
Trzeba też pamiętać, że atrakcyjna etykieta i marketing nie zawsze idą w parze z jakością zawartości. Warto pytać o pochodzenie produktu, miejsce jego wytworzenia i producenta. Jestem dużą zwolenniczką polskich i europejskich produktów – nasza branża oferuje dziś naprawdę wysoką jakość. To podejście realizujemy również w praktyce: w sklepie DogDoc świadomie wybieramy asortyment pochodzący wyłącznie z Polski i innych krajów UE.

Na zakończenie – gdyby miała Pani jednym zdaniem opisać misję DogDoc, co chciałaby Pani, aby każdy właściciel psa zapamiętał?
Nie chcemy przekonywać, że DogDoc jest dobry dlatego, że tak napisaliśmy na opakowaniu. Chcemy tworzyć produkty, których jakość broni się sama – w misce, w opinii właścicieli psów i w ocenie niezależnych ekspertów.

Dziękuję za rozmowę.

Justyna Hinz – od ponad 10 lat związana z branżą pet food, ze szczególnym doświadczeniem w zakupie i sprzedaży surowców dla producentów karm i przysmaków. Partner biznesowy spółki Petmat oraz prokurent spółki DogDoc. Odpowiada za handel, zakupy i kluczowe procesy biznesowe oraz rozwój współpracy B2B w Polsce i na rynkach zagranicznych.

Udostępnij