Strefa PREMIUM
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.


Export towarów i usług wzrósł w Polsce z 28 mld euro w 2004 roku do 430 mld euro w 2023 roku, z tego 51,8 mld euro – 14,7 % to towary rolno-spożywcze. Bez obniżenia śladu węglowego wielu naszych eksporterów wypadnie z rynku europejskiego, a dostęp do tego rynku jest nawet ważniejszy niż dotacje. Korzyści wynikające z dostępu do 450 mln rynku UE są w przeliczeniu na wzrost PKB 3-krotnie większe niż korzyści wynikające z dotacji jakie otrzymujemy. Decyduje o tym skala rynku europejskiego, możliwość produkcji większych partii towaru, jak też większa konkurencyjność na rynku europejskim i wynikające z tego tytułu dążenia przedsiębiorców do unowocześnienia produkcji, innowacji procesowych i produktowych a w efekcie obniżenia kosztów.
Polska ma dzisiaj najwyższe ceny hurtowe energii Europie. Dlaczego? Energię z węgla (zwłaszcza w tych najnowocześniejszych elektrowniach) produkujemy stosunkowo tanio, ale do kosztów produkcji elektrownie muszą doliczyć koszty uprawnień do emisji CO2. W efekcie produkują drogo. Jednocześnie rząd (zarówno obecny jak i poprzedni walcząc o głosy wyborców) przyznaje dla odbiorców indywidualnych rekompensaty, a przemysł płaci za energię wysokie ceny.
Bez względu na fakt czy polityka klimatyczna UE nam się podoba czy też nie, nie jesteśmy w stanie jej zmienić, dlatego warto jak najszybciej pomyśleć o inwestycjach w OZE czy kogenerację w celu obniżenia kosztów gospodarki energetycznej w firmie, a także obniżenia śladu węglowego w produktach.
Dotacje są ważne, ale każde źródło wytwórcze energii musi uzyskać warunki przyłączenia do sieci. Dotyczy to nawet magazynów energii, które (choć trudno zrozumieć dlaczego) traktowane są tak samo, jak źródła wytwórcze. Tymczasem warunki przyłączenia do sieci uzyskać coraz trudniej. Problem polega m.in. na tym, że operatorzy sieci dystrybucyjnych, jakim są: PGE, Enea, Energia i Tauron będąc właścicielami elektrowni i elektrociepłowni, są jednocześnie dystrybutorami i producentami energii elektrycznej i cieplej. W sieci potrzeba zainwestować 200 mld zł. Operatorzy inwestują rocznie kilkanaście mld zł i wcale się nie spieszą, ale trzeba przyznać, że nie mają też funduszy, a ostatnie wolne moce przyłączeniowe najczęściej rezerwują dla siebie inwestując w wielkoskalowe farmy PV, turbiny wiatrowe a ostatnio także w magazyny energii.

Źródła wytwórcze do 50 kW – nie wymagają występowania do OSD (operatora sieci) o warunki przyłączenia do sieci, a jedynie zgłoszenia, ale i tak OSD z uwagi na brak możliwości technicznych może odmówić przyłączenia. Jakie możliwości warto sprawdzić w wypadku odmowy wydania warunków przyłączeniowych przez OSD?
Po pierwsze – czy Operator Sieci Dystrybucyjnej zgodzi się na przyłączenie z tzw. ogranicznikami, które nie pozwalają na wprowadzenie produkowanej energii do sieci, a jedynie na konsumpcję we własnym zakresie. Aby nie marnować nadwyżek energii z PV czy biogazowni warto zainstalować magazyny energii.
Po drugie – przyszłościowe wydają się rozwiązania oparte na cable pooling, czyli podłączeniu 2 źródeł na 1 kablu np. biogazowni i PV, turbiny wiatrowe i PV. Cable Pooling stwarza możliwość pełniejszego wykorzystania przyłącza. Niestety fotowoltaika, która tak mocno „ruszyła” w ostatnich latach ma to do siebie, że w przeliczeniu na pełną moc pracuje – w zależności od regionu i nasłonecznienia – od 11 do 14% czasu rocznego (rok to 8760 godz., a PV w przeliczeniu na pełną moc pracuje 1000 – 1250 godz.).
Magazyny energii możemy wykorzystać nie tylko do magazynowania energii z instalacji PV, biogazowni, czy też elektrowni wiatrowych, ale również do efektywnego zarządzania gospodarką energetyczną w firmie, napełniając je energią z sieci wtedy gdy jest tania (np. w nocy) i zużywając wtedy gdy jest droga. Bez inwestowania w magazyny energii, a także stabilne źródła mocy pracujące w trybie ciągłym (biogazownie) nie ustabilizujemy sieci. Problemy z warunkami przyłączenia do sieci będą się pogłębiać.
Poza programami wymienionymi w tabeli małe i średnie przedsiębiorstwa będą jeszcze mieć szansę na sfinansowanie inwestycji w zakresie gospodarki energetycznej / PV, wiatru, biogazowni, kogeneracji z naboru w ramach Działania 10.7.1 jaki ARiMR uruchomi dla sektora rolno-spożywczego w 2025 r. Będzie to kolejny (obok naborów z KPO) nabór na przetwórstwo. Obejmie on również infrastrukturę techniczną związaną z funkcjonowaniem zakładów, w tym infrastrukturę energetyczną.
Problem polega jednak na tym, ze ARiMR dysponuje na ten nabór bardzo małą kwotą 204 mln euro – dla wszystkich zakładów rolno-spożywczych kraju!
Ponadto będzie to jedyny i ostatni nabór (nie licząc KPO) w obecnej unijnej perspektywie finansowej 2021-2027. Pieniądze z kolejnej perspektywy finansowej 2028-2035 zostaną uruchomione (jak wskazuje praktyka minionych lat) najwcześniej w 2029 r.
Nie należy też oczekiwać, że będą to duże pieniądze. Najlepsze lata jeżeli chodzi o dotacje – sektor rolno-spożywczy ma zdecydowanie za sobą, tym bardziej należałoby zainteresować się dostępnymi obecnie programami oferującymi wsparcie na gospodarkę energetyczną.
Fundacja Euro-Most funkcjonuje na rynku od 2002 roku. Obsługujemy w zakresie funduszy UE ponad 700 zakładów, w tym blisko 500 to firmy z sektora rolno-spożywczego. Informacji odnośnie dostępnych programów dla sektora rolno-spożywczego w tym zakresie gospodarki energetycznej udzielimy bezpłatnie pod numerem telefonu 501 712 020 pytania można również kierować na adres e-mailowy:
biuro@euro-most.eu
Józef Kowalczyk
Prezes Zarządu Fundacji Euro-Most