Branża mięsna: więcej wyzwań niż optymizmu

Z perspektywy początku roku trudno mówić o wyraźnym optymizmie dla branży mięsnej, zarówno w obszarze hodowli, jak i przetwórstwa. Jednym z nielicznych pozytywnych sygnałów są zapowiadane dofinansowania dla sektora przetwórstwa, na które branża oczekiwała od dłuższego czasu i które mogą częściowo poprawić warunki inwestycyjne.
Szczególnie trudna pozostaje sytuacja w sektorze wieprzowym. Choć ustawa o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów miała wejść w życie z początkiem roku, projekt wciąż nie został skierowany pod obrady Sejmu.
Po zakończeniu konsultacji publicznych brakuje również jednoznacznych informacji dotyczących dalszego harmonogramu i kierunku prac legislacyjnych. Dla przedsiębiorstw z sektora rolno-spożywczego oznacza to przedłużającą się niepewność kosztową oraz utrudnienia w planowaniu działalności.
Dodatkowym czynnikiem pogarszającym sytuację są informacje napływające z Hiszpanii o kolejnych ogniskach afrykańskiego pomoru świń (ASF). Na początku stycznia potwierdzono aż 18 nowych przypadków, co świadczy o utrzymującej się niestabilności epidemiologicznej. Problemy w Hiszpanii, a także w Holandii i Belgii — krajach objętych ograniczeniami w eksporcie wieprzowiny do Chin — skutkują znaczną nadprodukcją mięsa wieprzowego na rynku europejskim.
Negatywne konsekwencje są już widoczne w danych rynkowych. W Hiszpanii sprzedaż wieprzowiny w listopadzie i grudniu ubiegłego roku spadła o 17%. Wszystko wskazuje na to, że obecne uwarunkowania będą miały długofalowy wpływ na utrzymywanie się niskiego poziomu cen trzody chlewnej. W tej sytuacji branża wiąże duże nadzieje z dywersyfikacją kierunków eksportu. W najbliższym czasie planowana jest kontrola weterynaryjna ze strony Kuby, co może otworzyć możliwość eksportu mięsa wieprzowego i wołowego. Pozytywnie należy również ocenić otwarcie rynku filipińskiego, który postrzegany jest jako rynek o dużym potencjale wzrostu.

Tomasz Parzybut
prezes SRiW RP

Udostępnij