Strefa PREMIUM
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.
Uzyskaj dostęp do unikatowych treści.
Usługa jest całkowicie BEZPŁATNA.
Wymagana jest jedynie rejestracja konta w naszym Portalu.


Produkcja wyrobów mięsnych to dziś wyzwanie wymagające nie tylko wysokiej jakości surowców i opakowań, ale przede wszystkim efektywnego zarządzania procesem i szybkiego reagowania na potrzeby rynku. O tym, jak wygląda partnerska współpraca z dostawcą, który nie ogranicza się do sprzedaży produktów z przedstawicielami firmy MAS-POL rozmawia Katarzyna Salomon.
Wiele firm deklaruje dziś „kompleksową obsługę”. Co to dla Was znaczy w praktyce?
Krzysztof Łodej, Dyrektor Handlowy: Dla nas to przede wszystkim indywidualne podejście do każdego klienta. Zaczynamy od rozmowy o jego procesach produkcyjnych – nie tylko o tym, co chciałby zamówić, ale jakie ma potrzeby technologiczne, jak wygląda jego linia produkcyjna, jakie są ograniczenia i cele. Dopiero na tej podstawie dobieramy ofertę. Nie sprzedajemy „z półki” bez zastanowienia – zawsze szukamy rozwiązania, które faktycznie będzie działało w danym zakładzie.
Tomasz Wilk, Główny Technolog: Cały proces obsługi opiera się na analizie. Często spotykamy się na miejscu, w zakładzie produkcyjnym – i sprawdzamy procesy oraz testujemy receptury. Proponujemy nie tylko dodatki i osłonki, ale całe rozwiązania dla danego produktu – od solanek i mieszanek przyprawowych po opakowania i projekty nadruków. Naszym zadaniem jest pomóc klientowi osiągnąć spójny, wysokiej jakości produkt końcowy, który będzie powtarzalny i zgodny z jego oczekiwaniami.
Co Was wyróżnia w takim podejściu?
KŁ: To, że działamy jako zespół. Klient rozmawia z oddelegowanym do współpracy handlowcem oraz technologiem, co ułatwia komunikację – ale za każdą ofertą stoi skoordynowana praca kilku działów. Nasz dział handlowy rozpoznaje potrzeby, dział technologii proponuje rozwiązania i wspiera we wdrożeniach, studio graficzne projektuje etykiety i nadruki na osłonkach, a drukarnia przygotowuje gotowe wydruki. Wszystko dzieje się pod jednym dachem, co znacząco skraca czas i ułatwia komunikację. Klient nie musi koordynować kilku dostawców – dostaje całościowe rozwiązanie dopasowane do swojej produkcji.
TW: Dokładnie tak. To koordynacja, która pozwala uniknąć błędów i nieporozumień. Na przykład: gdy opracowujemy nową recepturę lub osłonkę z nadrukiem, technolog i projektant graficzny działają wspólnie. Dzięki temu efekt finalny jest spójny i zgodny z oczekiwaniami klienta. Klient zyskuje czas i spokój – bo my przejmujemy odpowiedzialność za to, żeby wszystko do siebie pasowało. W całym procesie współpracy i dostaw pomaga nasz certyfikat FSSC22000, zobowiązując nas do przestrzegania światowych norm jakości usług i towarów.

Co jest kluczowe w budowaniu takiej relacji z klientem?
KŁ: Zaufanie i komunikacja. Klient musi wiedzieć, że może do nas zadzwonić z dowolnym problemem – od kwestii surowca po opakowania. My nie ograniczamy się do sprzedaży – jesteśmy partnerem, który pomaga rozwiązywać problemy. Dlatego stawiamy na szybki kontakt i dostępność – mamy handlowców i technologów na terenie całej Polski.
TW: Kluczowe jest też doświadczenie i wiedza branżowa. Nasi specjaliści znają procesy, maszyny i technologię. Dzięki temu możemy doradzić realnie jak dobrać odpowiednią solankę, zoptymalizować recepturę pod kątem kosztów, procesów, jak wybrać opakowanie zgodne z wymaganiami produkcyjnymi i oczekiwaniami konsumentów. To praktyczne doradztwo, które naprawdę przekłada się na wynik produkcji.
Jak wygląda w praktyce Wasze wsparcie technologiczne?
TW: To nie są tylko ogólne wskazówki. Jak potwierdzą nasi Klienci, od lat uczestniczymy w próbach produkcyjnych w ich zakładach. Przygotowujemy receptury i mieszanki dobrane pod potrzeby Klienta, testujemy je na miejscu i korygujemy do momentu kiedy efekt jest satysfakcjonujący. Dzięki temu klient unika strat surowca, błędów technologicznych czy reklamacji. Po prostu pomagamy mu osiągnąć stabilny, powtarzalny proces.
Mówiąc o tym od razu przechodzi mi do głowy nasza technologia MAS-rtu – gotowych do użycia, sterylnych osłonek. Jako pierwsi w Polsce oferowaliśmy osłonki z nadrukiem w tej technologii. Ich przygotowanie wymaga przestrzegania przez nas restrykcyjnych norm produkcyjnych.
A jak wygląda praca nad opakowaniami i nadrukami?
KŁ: W tym wypadku Klient nie kupuje tylko osłonki – kupuje przemyślany koncept produktu lub całej marki. Mamy własną drukarnię fleksograficzną i studio graficzne, które przygotuje projekt nadruku na osłonce czy etykiecie. Nasze działy pracują wspólnie nad tym, żeby wszystko było spójne wizualnie i zgodne z wymaganiami technologicznymi. Klient nie musi tego koordynować – dostaje gotowy produkt, oszczędza czas i ogranicza ryzyko błędów. I w tym przypadku wszystko zaczyna się od rozmowy, w której nierzadko uczestniczy przedstawiciel naszego działu graficznego. Pomaga to określić kierunek projektu i wizję Klienta już na wczesnym etapie.


Jakie realne efekty osiągają Wasi klienci dzięki takiej współpracy?
TW: Przede wszystkim standaryzację procesu – co jest kluczowe przy dużych wolumenach produkcji. Dobrze dobrane solanki i mieszanki pozwalają uzyskać powtarzalny wyrób i ograniczyć ryzyko reklamacji. Redukujemy też straty surowca – np. przez ograniczenie wycieku podczas obróbki termicznej.
KŁ: Klienci doceniają też oszczędność czasu. Mają jednego partnera, który dostarcza wszystko – dodatki, osłonki, opakowania, etykiety – i koordynuje całość. Do tego dochodzi wsparcie technologiczne na etapie wdrożenia. Efekt to niższe koszty produkcji, mniej przestojów i większa przewidywalność całego procesu.
Wiemy, że jesteście aktywnymi uczestnikami różnych imprez branżowych. Na ostatnim kongresie MEATing 2025 MAS-POL zdobył nagrodę – opowiedzcie o tym.
KŁ: Tak, wspólnie z naszym Klientem – ZM Matthias – zajęliśmy drugie miejsce w kategorii „Kooperator”. Wspólnie opracowaliśmy mięsny produkt convenience – Polędwiczkę w sosie kurkowym. To dla nas bardzo ważne wyróżnienie – nie tylko nagroda za naszą pracę, ale przede wszystkim potwierdzenie strategii, którą od lat realizujemy. Ta strategia opiera się na długofalowej współpracy z klientami, rozumieniu ich procesów i wspólnym szukaniu najlepszych rozwiązań. Ta nagroda jest dowodem, że rynek to docenia.
TW: I to wyróżnienie zawdzięczamy też naszym klientom – bo bez ich otwartości na współpracę i wspólne rozwijanie produktów nie byłoby to możliwe. To tak naprawdę efekt partnerstwa i zaufania, które budujemy latami. Wspólnie pracujemy, rozwijamy się i wygrywamy.
Co powiedzielibyście zakładom mięsnym, które szukają takiego partnera?
KŁ: Że nie szukamy szybkiej sprzedaży – tylko długoterminowej współpracy. Rozumiemy branżę – działamy w niej już 30 lat – i chcemy być dla klientów solidnym partnerem. Zachęcamy do spotkania i sprawdzenia, co możemy wspólnie wypracować.
TW: Każdy zakład jest inny. Naszym zadaniem jest zrozumieć go i pomóc mu robić lepszy produkt – efektywniej i bezpieczniej. Chcemy współpracować z firmami, które tak jak my są otwarte na rozmowę i rozwój. Z takimi zakładami pracuje się najlepiej – możemy wtedy razem tworzyć coś naprawdę wartościowego.
Dziękuję za rozmowę.