Higienizacja i digitalizacja w parze do lepszej transparentności procesowej

Cyfryzacja i automatyzacja procesów w zakładach produkcji żywności jest i będzie nadal jednym z kluczowych elementów wzrostu efektywności przedsiębiorstw. Przenosi się coraz głębiej także w obszar higieny, bo nie da się prowadzić nowoczesnej produkcji opartej na danych, jeśli jeden z istotnych procesów – mycie i dezynfekcja – często pozostaje udokumentowany wyłącznie w formie papierowych list kontrolnych. Dostawcy realizujący w zakładach produkcyjnych usługi higienizacji, bywają oceniani nie tylko przez pryzmat efektu końcowego (po umyciu), ale również jakości danych z procesu. Producenci wymagają coraz częściej, by mycie i higienizacja były w kluczowych etapach mierzalne. Oprócz tego, że usługa winna zakończyć się pozytywnym wynikiem, to ma też dostarczać odpowiednich informacji, jak przebiega cały proces.
Oprócz tego, że wprowadzane są np. cyfrowe karty mycia, raporty z wykonanych prac wraz ze znacznikami czasu, to proces nie polega tylko na transformacji dokumentacji papierowej do postaci zdigitalizowanej. W systemach pojawiają się alerty, gdy dany etap procesu został wykonany niepełnie lub poza ustalonym oknem czasowym, możliwość szybkiej analizy trendów, zarządzanie środkami higieny oraz integracja z innymi zakładowymi systemami. Takie rozwiązania pozwalają, by np. kierownik produkcji czy dział kontroli jakości mogli prześledzić proces w sposób ciągły, a nie tylko deklaratywny.
Tego typu rozwiązania ułatwiają większą powtarzalność procesu, szybciej identyfikują przyczyny odchyleń i zmniejszają ilość niezgodności. Patrząc na nasze doświadczenia operacyjne, możemy spodziewać się dalszego włączania operatorów higienizacji do cyfrowego ekosystemu produkcji. Jako dostawcy tej usługi rozumiemy, że standardy jakości branży spożywczej (nie tylko mięsnej) coraz wyraźniej wymagają pełnej transparentności i szybkiej weryfikowalności danych.

Zbigniew Florczuk
dyrektor grupy produktowej Industrial Cleaning
Climbex Sp. z o.o.

Udostępnij