Przemysł mięsny: gdzie szukać nowych możliwości rozwoju?

Rozmowa z Katarzyną Ćwik – dyrektor handlową, prokurentem Moguntia Food Polska o tym, jak międzynarodowe doświadczenie, obserwacja konsumentów i współpraca z producentami pomagają tworzyć produkty odpowiadające na rynek przyszłości.


Rynek przetwórstwa mięsnego i convenience szybko się zmienia. Jak w takim otoczeniu znaleźć kierunek rozwoju?
Przede wszystkim trzeba nauczyć się patrzeć nie tylko na to, co konsument kupuje dzisiaj, ale również na to, czego będzie szukał jutro. I właśnie tutaj ogromną przewagę daje nam międzynarodowy charakter Moguntia Food Group.
Jesteśmy grupą działającą na wielu rynkach i dzięki temu możemy korzystać z doświadczeń naszych zagranicznych oddziałów, obserwować rozwiązania, które sprawdzają się w innych krajach, a następnie zastanawiać się, które z nich mają potencjał na rynku polskim. Nie chodzi jednak o proste kopiowanie. Każdy rynek ma swoją specyfikę, kulturę kulinarną i własne przyzwyczajenia konsumentów.
Naszą rolą jest więc wyłapywanie sygnałów wcześniej. Obserwujemy, jakie smaki zyskują popularność, jakie formaty produktów budzą zainteresowanie, jak zmieniają się oczekiwania dotyczące wygody, zdrowia czy sposobu przygotowania żywności. Następnie testujemy, na ile dany kierunek może być interesujący dla konkretnego rynku.

Czy można powiedzieć, że Moguntia współtworzy trendy?
Zdecydowanie chcemy być częścią tego procesu. Trend nie pojawia się przecież z dnia na dzień. Najpierw pojawiają się pojedyncze sygnały, zainteresowanie określonym smakiem, sposobem przygotowania produktu czy nowym konceptem. Później obserwujemy, czy zainteresowanie rośnie i czy może stać się szerszym zjawiskiem.
Międzynarodowa struktura grupy pozwala nam obserwować takie zmiany z różnych perspektyw. To, co na jednym rynku jest już dobrze znane, na innym może być dopiero ciekawą nowością. Dzięki temu możemy wprowadzać na polski rynek inspiracje, które mają już potwierdzenie w innych częściach świata, ale jednocześnie dostosowywać je do lokalnych oczekiwań.

Tymczasem zmienia się również sam konsument.
I to prawdopodobnie jedna z najważniejszych zmian, z jakimi musi się dziś mierzyć branża. Młode pokolenia mają zupełnie inne przyzwyczajenia niż konsumenci sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Wygoda, szybkość, food-to-go, gotowe lub łatwe do przygotowania posiłki, wysoka jakość, atrakcyjny wygląd, nowe smaki, ale również zdrowie i funkcjonalność – te elementy coraz częściej muszą występować jednocześnie.
Dane McKinsey bardzo dobrze pokazują skalę tej zmiany. W Europie aż 82% przedstawicieli pokolenia Z sięga po żywność ready-to-eat lub ready-to-heat co najmniej raz w miesiącu, a 47% deklaruje spożywanie food-to-go przynajmniej raz w tygodniu. Dla porównania, w starszych grupach pokoleniowych te wartości są wyraźnie niższe.
Jednocześnie młodzi konsumenci oczekują produktów postrzeganych jako zdrowsze. W badaniu McKinsey z 2025 r. aż 45% przedstawicieli Gen Z deklarowało chęć większego skupienia się na zdrowym odżywianiu, a młodzi konsumenci szczególnie interesują się produktami wysokobiałkowymi i niskokalorycznymi.
To pokazuje, że nie możemy już myśleć o produkcie wyłącznie w kategorii „dobrego smaku”. Konsument chce dziś smaku, wygody, atrakcyjności, jakości i historii, a często także możliwości dopasowania produktu do swojego stylu życia.

Jak te światowe obserwacje przekładacie na codzienną pracę w Polsce?
Bardzo praktycznie. Jako polski oddział regularnie uczestniczymy w szkoleniach produktowych i marketingowych organizowanych w ramach grupy. Podróżujemy również do naszych zagranicznych oddziałów, poznajemy ich rozwiązania, obserwujemy lokalne rynki i czerpiemy inspiracje.
Później najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: co z tego może mieć sens w Polsce?
Nie chcemy być jedynie dostawcą surowca czy mieszanki. Chcemy być partnerem, który rozumie proces tworzenia produktu. Dlatego bardzo mocno stawiamy na indywidualne podejście. Jeśli producent ma konkretny pomysł, problem technologiczny, chce odświeżyć portfolio albo szuka zupełnie nowego kierunku, analizujemy sytuację wspólnie.
Często zaczynamy nie od pytania „co możemy sprzedać?”, ale od pytania „czego potrzebuje Państwa rynek i konsument?”

Czyli nie ma jednej uniwersalnej recepty?
Właśnie dlatego zapraszamy do bezpośredniego kontaktu. Konkretne rozwiązania zawsze zależą od produktu, zakładu, technologii, grupy docelowej i rynku. Naszą wartością jest również wiedza, którą możemy przekazać partnerowi – zarówno wynikająca z naszego doświadczenia, jak i z obserwacji innych rynków.
Jesteśmy nowoczesnym zespołem i sami doświadczamy zmiany pokoleniowej. Łączymy doświadczenie osób, które doskonale znają branżę, z energią i świeżym spojrzeniem młodszych pracowników. To bardzo dobry fundament do tworzenia kolejnych kreatywnych pomysłów.

A czego oczekujecie od potencjalnych partnerów?
Przede wszystkim otwartości na rozmowę i rozwój. Nie każda firma musi natychmiast zmieniać całe swoje portfolio. Czasami wystarczy jeden nowy produkt, smak czy sposób prezentacji, aby rozpocząć ciekawy kierunek.
Warto jednak, aby obie strony miały podobne podejście do innowacji. Najlepsze efekty osiągamy wtedy, gdy partner jest gotowy wspólnie poszukiwać nowych rozwiązań i sprawdzać, co może zadziałać na jego rynku. Wtedy nasze doświadczenie i jego znajomość własnego biznesu naprawdę się uzupełniają.

Moguntia jest kojarzona przede wszystkim z rozwiązaniami dla przemysłu. Czy docieracie również bezpośrednio do konsumenta?
Tak. Nasza działalność nie kończy się na tym, co konsument widzi w gotowym produkcie mięsnym czy convenience. Posiadamy również ofertę skierowaną bezpośrednio do rynku detalicznego – między innymi marynaty i przyprawy marki The Spice Lab, które pozwalają konsumentom samodzielnie eksperymentować ze smakami w domu.
To dla nas ważne, ponieważ dzięki temu możemy obserwować rynek również z drugiej strony – nie tylko poprzez producenta, ale także poprzez oczekiwania konsumenta końcowego.

Gdyby miała Pani jednym zdaniem powiedzieć producentowi, który zastanawia się nad zmianą, dlaczego warto porozmawiać z Moguntia Food Group?
Ponieważ nie chcemy tylko dostarczać rozwiązania – chcemy pomóc znaleźć właściwy kierunek. Korzystamy z doświadczeń całej międzynarodowej grupy, obserwujemy zmiany konsumenckie, szukamy inspiracji na różnych rynkach i przekładamy je na polskie realia.
Jeżeli ktoś szuka pomysłu na rozwój swojego zakładu, chce stworzyć nowy produkt albo po prostu spojrzeć na swoje portfolio z innej perspektywy – jesteśmy do dyspozycji.
Bo w branży, w której preferencje konsumenta potrafią zmienić się szybciej niż cykl życia produktu, największą przewagę daje nie tylko reagowanie na trendy, ale umiejętność zauważenia ich odpowiednio wcześnie.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyną Ćwik
dyrektor handlowy,
prokurent
Moguntia Food Polska

Udostępnij